Rosnąca świadomość rodziców, coraz częstsze skierowania od pediatrów powodują, że zapotrzebowanie na usługi fizjoterapii pediatrycznej jest dużo większe niż liczba specjalistów, którzy mają odpowiednie kwalifikacje do pracy z dziećmi.

Popyt rośnie

Nie ma jednak wątpliwości, że niebawem ta sytuacja ulegnie zmianie. Wszystko przez wzrastający popyt na usługi fizjoterapeutyczne. Rośnie świadomość rodziców, pediatrzy coraz częściej odsyłają swoich pacjentów do fizjo i to wszystko powoduje, że zapotrzebowanie jest obecnie większe niż liczba wyspecjalizowanych fizjo. Często na terapię trafiają również dzieci wysłane od neurologopedów, doradcy laktacyjnego czy też położnych. Zleceń jest tak dużo, że wielu fizjo pracuje po 12 godzin dziennie, a czasem też w weekendy.

- Pojawiły się nowe aspekty w pracy z dziećmi, takie jak terapia na ulewanie,  kolki i zaparcia. Dawniej takich sposobów nie było, a rodzice nie byli przekonani co do skuteczności tych metod.  Zwiększony zakres pracy z dzieckiem  zwiększa liczbę pacjentów i świadomość rodziców. - tłumaczy Alicja Rusinek-Strug, fizjoterapeutka z RehaOsteo w Poznaniu.

O wzroście popytu na usługi z zakresu fizjoterapii pediatrycznej świadczą również działania Narodowego Funduszu Zdrowia. Jeden z programów NFZ zakłada, by dołączyć fizjoterapię pediatryczną jako obowiązkową pozycję w wizytach patronażowych. Projekt jeszcze nie przeszedł, ale pomysły już są.

Jak zostać fizjo pediatrycznym?

Fizjoterapia pediatryczna obecnie rzadko jest osobnym kierunkiem na studiach fizjoterapeutycznych. Bardzo niewiele uczelni oferuje profil pediatryczny już na „magisterce”. Jeśli fizjo chce specjalizować się w pracy z dziećmi, to musi zrobić to na własną rękę za pomocą kursów i szkoleń.

- Największym wyzwaniem jest dobranie odpowiednich kursów. Jest ich coraz więcej na rynku, a większość z nich jest udoskonalana  z każdym rokiem. Trzeba to jednak odpowiednio przesiać, aby dobrać szkolenia idealnie do drogi zawodowej, którą chce obrać dana fizjoterapeutka czy fizjoterapeuta - przestrzega Alicja Rusinek-Strug.

Poza kursami i szkoleniami osoba pracująca z dziećmi powinna być wyposażona w odpowiednie cechy charakteru. Szczególnie istotne są: cierpliwość (zarówno w stosunku do dziecka, jak i rodziców), empatyczność, wytrwałość oraz ambicja (trzeba się nieustannie doszkalać).

Metoda Bobath, metoda Vojty, a może obie?

Na rynku fizjoterapii pediatrycznej dominują obecnie dwie metody leczenia: NDT-Bobath oraz Vojty. NDT-Bobath to metoda usprawniania ruchowego, która ma pomóc we wszechstronnym rozwoju, tak, by pacjent osiągnął jak największą niezależność. Terapia ta wpływa na napięcie mięśniowe, hamuje patologiczne odruchy, a wyzwala te, jak najbardziej zbliżone do prawidłowych. Istotne są nie tylko ćwiczenia w gabinecie fizjoterapeuty, ale także praca pacjenta w domu.

Metoda Vojty polega na wyzwalaniu u pacjenta reakcji mięśniowych nazwanych kompleksami odruchowej lokomocji: odruchowego obrotu i pełzania. Wykorzystuje manualną stymulację punktów zlokalizowanych w odpowiednich strefach na ciele. Znaczenie ma odpowiednie ustawienie ciała  oraz ściśle określony nacisk.  Fizjoterapia z zastosowaniem tej metody ma za zadanie doprowadzić do pojawienia się wzorców ruchowych, które mają bardzo określone cechy i są potrzebne do prawidłowego rozwoju motorycznego niemowląt i dzieci.

Szkolenia z tych metod nie należą do tanich. Za kurs NDT-Bobath należy zapłacić około 18 000 zł, za technikę Vojty około 14 000 zł. Największym problemem są jednak terminy. Metoda NDT-Bobath ma bardzo wielu chętnych na szkolenia i wciąż niewielu prowadzących. Dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. Szkolenia metodą Vojty są z kolei mniej dostępne i trudniej się na nie zapisać. Same kursy z obu tych metod trwają około dwóch miesięcy.

Dokumentacja medyczna w pracy z dziećmi

Po ukończeniu wszelkich niezbędnych studiów, kursów i szkoleń można przystępować do pracy fizjoterapeutycznej z dziećmi, która z pewnością nie jest łatwą profesją, ale potrafi przynieść mnóstwo radości. - Swoją pracę zaczynałam z dorosłymi, a dopiero później wyspecjalizowałam się w fizjoterapii pediatrycznej. I to była znakomita decyzja. Zdarza się wprawdzie, że dziecko płacze, ale jednak komunikacja z małym pacjentem jest zupełnie inna niż z dorosłym. Z dziećmi pracujemy na młodych tkankach, które nie zdążyły wyrobić sobie nieprawidłowych nawyków, więc efekty pracy są zauważalne szybciej. Poza tym radość rodziców z postępów swojej pociechy jest absolutnie bezcenna - przekonuje fizjoterapeutka pediatryczna z RehaOsteo w Poznaniu.

Tym mniej przyjemnym aspektem pracy w fizjoterapii pediatrycznej jest prowadzenie dokumentacji medycznej. Wszyscy fizjo wolą poprawiać stan zdrowia pacjentów niż tonąć w papierach i nie inaczej jest w tym przypadku. Dlatego celem wszystkich twórców aplikacji do prowadzenia dokumentacji medycznej powinno być ułatwianie codziennej pracy fizjo. I właśnie z taką myślą oraz we współpracy z fizjoterapeutkami i fizjoterapeutami, jako jedni z pierwszcyh na rynku, stworzyliśmy specjalną kartę pediatryczną, którą oferuje aplikacja RSQ Physio. Jeśli masz ochotę dowiedzieć się więcej o karcie pediatrycznej w RSQ Physio, to masz dwie możliwości:

>>ZAŁÓŻ KONTO>>

i za darmo testuj aplikację RSQ Physio przez 30 dni.

>>SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI<<

i zapytaj naszych fantastycznych doradców, którzy czekają na kontakt od Ciebie.