Mamy nadzieję, że pierwsza część naszej marketingowej opowieści o fizjoterapii przykuła Twoją uwagę. Z liczbami nie da się kłócić, a rynek usług medycznych zmienił się nie do poznania – proces decyzyjny prawie każdego pacjenta zaczyna się w Internecie. Dziś dzielimy się wiedzą o narzędziach internetowych, które w rakietowym tempie zwiększa rozpoznawalność Twojej praktyki!

Pisaliśmy już o tym, jakie znaczenie ma dzisiaj wizerunek Twojego gabinetu w Sieci. Wprowadziliśmy także pojęcie content marketingu. Mocno wierzymy, że jest to najlepsza forma nawiązania relacji z przyszłym pacjentem, która jednocześnie pozostaje w zgodzie z przepisami prawa. Dziś postaramy się przekazać Tobie dobry warsztat i i wiedzę o dostępnych narzędziach. Pokażemy, jak sprawić, aby dobra treść przełożyła się na kilometrowe kolejki w Twoim gabinecie.

„Content buduje relacje. Relacje oparte są na zaufaniu. Zaufanie napędza przychody.” – Andrew Davis

WAŻNE! Pamiętaj, że jako osoba, która prowadzi podmiot medyczny lub w nim pracuje, jesteś objęty zakazem reklamy. Nie znaczy to jednak, że wszystkie formy promocji są dla Ciebie niedostępne. Pisaliśmy o tym szerzej w pierwszej części. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji jej przeczytać, koniecznie poświęć chwilę na zaprzyjaźnienie się z tymi zagadnieniami. Lektura pomoże Ci we wskazaniu treści, których powinieneś unikać ze względu na ich kontrowersyjną prawnie naturę.

Kim jest Twój pacjent?

Odpowiedź na to pytanie jest pierwszym i najważniejszym przystankiem na drodze do marketingowego sukcesu. Zanim dotrzesz do celu będziesz zastanawiał się także nad innymi kwestiami, takimi jak dobór treści, identyfikacja wizualna czy budżet, jednak bez precyzyjnie opisanej grupy docelowej każde, nawet najlepsze narzędzie da raczej marne rezultaty.

Proces definiowania grupy docelowej nazywa się targetowaniem i polega na wskazaniu jak największej ilości cech osób potencjalnie zainteresowanych Twoimi usługami. Dlaczego powinieneś się przyłożyć do tego zadania?

Wyobraź sobie pacjenta, który trafia na Twój artykuł szukając pomocy. Od 4 lat nie może poradzić sobie z bólem kolana. Krąży od lekarza do lekarza, cały czas bez potwierdzonej diagnozy. Okazuje się, że nikt do tej pory nie pomyślał o rozwiązaniu, które opisałeś właśnie Ty. Z bloga przechodzi na stronę Twojego gabinetu, a tam psikus! Okazuje się, że pracujesz w Zabrzu, a pacjent mieszka w Gdańsku. Reklama dotarła do odbiorcy - poniosłeś realny koszt. Na zwrot z inwestycji nie masz jednak co liczyć.

Targetowanie jest również istotne w kontekście doboru treści. Powinieneś wybrać taki kontent, który przykuje uwagę odbiorcy. Nie możesz przecież młodym sportowcom serwować artykułów o tym jak dbać o kręgosłup na emeryturze i odwrotnie, seniorom w wieku 65+ nie będziesz opowiadać o przygotowaniach motorycznych do startu w „Biegu Rzeźnika”.

Warto jest stworzyć kilka albo nawet kilkanaście grup i publikować różne rodzaje specjalnie przygotowanych treści. Możesz przecież prowadzić praktykę, która świadczy usługi dla różnych typów pacjentów. Na przykład mamom w wieku 21 – 45 możesz przesłać artykuł o prawidłowym rozwoju ruchowym dziecka, a dla pracowników biurowych nagrasz film, w którym pokażesz, jak poradzić sobie z typowymi dla nich zespołami napięciowymi. Doskonałe i bardzo precyzyjne narzędzia docierania do poszczególnych grup odbiorców daje między innymi Facebook.

W dobrym opisaniu swojej grupy docelowej pomoże Ci poniższa formatka.

  • W jakim miejscu prowadzisz gabinet – skąd są Twoi pacjenci?
  • Jak daleko będą skłonni do Ciebie dojechać?
  • Jakiej są płci?
  • W jakim są wieku?
  • Czy mają szczególne zainteresowania (np. biegi ultra)?
  • Czy mają dzieciaki?
  • Jaki wykonują zawód?

Kolejne kroki

Załóżmy, że masz już piękną stronę gabinetu, Znajdują się na niej wszystkie obowiązkowe elementy, które pozwolą Twojemu pacjentowi zapoznać się z wachlarzem świadczonych przez Twój zespół usług i pomogą w łatwy sposób do Ciebie trafić. Znalazł się także kawałek przyjemnej przestrzeni do blogowania. Masz również fanpage na Facebooku. Publikujesz na nim pierwsze treści - artykuł i film. Wszystkie te działania można określić jako przygotowanie kontentu. Aby osiągnąć wymierne rezultaty potrzeba jeszcze paliwa rakietowego, które porządnie nakręci Twoją promocję!

„Content jest ogniem, social media benzyną.” – Jay Baer Convinee&Convert

Zacznij od zaproszenia znajomych. Ta banalna praktyka zapewni Ci pierwszych fanów. Jako Twoi życzliwi przyjaciele z pewnością podchwycą temat i udostępnią posty na swoich ścianach. Możesz także zwrócić się z prośbą o udostępnienie postów do moderatorów innych stron i grup. Zasada jest prosta, jeśli stworzysz wartościowy kontent, z pewnością znajdzie się ktoś, kto z przyjemnością opublikuje go na swojej ścianie. W ten sposób buduje się tak zwany zasięg organiczny, czyli bezpłatny.

Tą drogą dotrzesz jedynie do niewielkiej części użytkowników. Dla uproszczenia można przyjąć, że niepromowany post zobaczy maksymalnie 10% Twoich fanów. Zasięgi organiczne dramatycznie spadają, a Facebook walczy z bezpłatnym reklamowaniem firm. Niektórzy analitycy dzielą opinię, że wyzerowanie darmowych zasięgów firmowych to tylko kwestia czasu.

Posty sponsorowane

Szczęśliwie, promowanie facebookowych postów jest proste i wcale nie jest drogie. Portal daje kilka możliwości związanych z kreowaniem reklamy. Na nasze potrzeby omówimy dwie z nich – z pewnością wystarczą i dadzą Twojemu gabinetowi nowe możliwości.

Łatwiejsza i szybsza metoda (dająca także zdecydowanie mniej opcji) ma swój początek na ścianie Twojego fanpage’a. Pod każdym Twoim wpisem bez problemu powinieneś odnaleźć niebieski przycisk „Promuj post”

Zacznij od wybrania grupy docelowej. Facebook stworzy dla Ciebie kilka podstawowych kategorii, jednak prawdziwe możliwości odkryjesz tworząc własny „target” reklamowy.

Na powyższej grafice zaznaczyliśmy, jak utworzyć grupę osób, które mają dzieci i jednocześnie prowadza aktywny tryb życia – interesują się pływaniem. Możliwości jest mnóstwo, a Ciebie ogranicza jedynie wyobraźnia.

Ciekawą opcję daje również dodanie przycisku w promowanym poście. Jest to tak zwane „call to action” – wezwanie do działania. Dzięki temu będziesz mógł przekierować ruch w dowolnie wybrane przez Ciebie miejsce w Internecie, np. na Twojego bloga.

Jak wysokie są opłaty za reklamę na Facebooku?  Przeprowadziliśmy symulację dla reklamy nakierowanej na grupę aktywnych, młodych mam z Wrocławia. Za 40 złotych, w ciągu jednego dnia, Twój kontent ma szanse osiągnąć super wyniki!

Post zobaczy pomiędzy 1400, a prawie 5000 odbiorców. Ostateczny rezultat promocji zależy od wielu zmiennych. Wpływ z pewnością będą miały: atrakcyjność treści, liczba reakcji pod postem – jego popularność i godzina publikacji (pamiętaj – najlepsze wyniki osiągamy pomiędzy 19 a 22 w dni powszednie, a w weekendy lepiej publikować wcześniej – zanim wszyscy ruszą do miasta).

Menadżer reklam

Narzędziem, które daje zdecydowanie więcej możliwości, ale wymaga znacznie bardziej zaawansowanych umiejętności jest manager reklam. Zachęcam Cię mimo wszystko do eksperymentów. Opcje, które otworzy przed Tobą to rozwiązanie pozwolą wprowadzić komunikację na zupełnie nowy poziom.

Podstawową przewagą managera nad promowanie postów z wysokości strony jest możliwość wybrania celu reklamy. Facebook daje sporo możliwości. Ta z pozoru banalna czynność przekłada się później na sposób wyświetlania Twojej reklamy przez algorytm Facebooka. Im lepiej dobrany do Twoich założeń będzie cel, tym lepsze wyniki osiągniesz. Do wyboru jest 11 opcji.

Możesz wybierać pomiędzy trzema dostępnymi kategoriami.

  • Świadomość. Jeżeli wybierzesz opcję z tej grupy, reklama zostanie zoptymalizowana pod kątem zdobywania popularności i wzbudzania zainteresowania. Warto z niej korzystać zwłaszcza na początku kampanii Twojego gabinetu.
  • Działania. Postaw na ten typ reklamy wtedy, gdy planujesz dotrzeć do osób, które są zainteresowane tym, co oferujesz. Wobec tego użytkownicy, do których będziesz kierować tę reklamę, prawdopodobnie będą częściej się angażować lub ewentualnie będą chciały dowiedzieć się więcej na temat Twojej oferty.
  • Konwersja. Tę kategorię wybiera się głównie wtedy, gdy celem kampanii jest np. liczba rejestracji w sklepie internetowym lub korzystanie z płatnych rozwiązań (aplikacje internetowe) np. dla e-commerce itd. Te opcje możesz na razie pominąć.

Wybór konkretnych opcji i dalsze zgłębianie managera reklam to temat na zupełnie osobny wpis. Zachęcam Cię  do przeszukania Internetu. Znajdziesz tam wiele wskazówek odnoście optymalizacji Twoich kampanii.

O różnych narzędziach i kanałach moglibyśmy się rozpisywać bez końca. Media, które możesz wykorzystać powstają szybciej, niż jesteś w stanie nauczyć się ich obsługi. :) Facebook to cudowne narzędzie, nie jest jednak jedyne. Nasz dwuczęściowy artykuł stanowi jedynie „zarys wstępu do podstaw” marketingu internetowego. Jeśli chciałbyś żebyśmy dalej rozwijali temat i wzięli na warsztat także inne formy promocji, daj znać w komentarzach!

Tym czasem pozdrawiamy Cię serdecznie! Piątka!